Blog – Left Sidebar

Zaparcia – często bagatelizowany problem, który niszczy zdrowie.

by 20 listopada 2025

Zaparcia należą do tych problemów, które wiele osób lekceważy. Dopóki nie stają się naprawdę uciążliwe, traktujemy je jak drobną niedogodność. Tymczasem medycyna wyraźnie pokazuje, że zaparcia nie są tylko kwestią braku wypróżnienia – to sygnał, że jelito grube traci swoją naturalną sprawność. Kiedy stolec zalega zbyt długo, mięśnie okrężnicy zaczynają pracować coraz wolniej, jakby stopniowo zapominały prawidłowego rytmu. Wzrasta ciśnienie w ścianie jelita, co sprzyja powstawaniu uchyłków, stanów zapalnych, hemoroidów i bolesnych szczelin odbytu. Mikroflora jelitowa zmienia się w kierunku bakterii gnilnych, a uwalniające się toksyny wpływają na energię, skórę, odporność i samopoczucie.

To jednak tylko fizyczna strona problemu. Zaparcia mają bowiem również warstwę emocjonalną, którą doskonale opisuje psychosomatyka. Jelita są symbolem naszej zdolności przetwarzania doświadczeń, odpuszczania, puszczania kontroli i pozbywania się tego, co już nam nie służy. Gdy ciało „zaciska się” na poziomie jelit, często odzwierciedla to identyczne napięcie w psychice. Zaparcia pojawiają się u osób, które zatrzymują emocje w sobie, nie pozwalają im przepływać, boją się zmian lub straty, czują potrzebę kontrolowania wszystkiego i wszystkich. To także typowy objaw przewlekłego napięcia, brania na siebie zbyt wielu obowiązków oraz braku przestrzeni na odpoczynek.

Również w Tradycyjnej Medycynie Chińskiej zaparcia są przede wszystkim znakiem, że w ciele brakuje płynności – Qi nie porusza się swobodnie, płyny nie nawilżają jelit, a emocje i stres blokują naturalny ruch. TCM widzi jelito grube jako narząd, który funkcjonuje prawidłowo tylko wtedy, gdy Qi Śledziony dostarcza mu siły, Wątroba zapewnia swobodny przepływ energii, a Yin i płyny w ciele utrzymują odpowiednie nawilżenie. Kiedy którejkolwiek z tych jakości brakuje – jelito traci rytm.

Zaparcia są więc dużo bardziej złożonym sygnałem, niż mogłoby się wydawać. To nie jest tylko problem z dietą, wodą czy aktywnością. To informacja, że w ciele i życiu brakuje płynności i ruchu. Organizm mówi wprost: „coś mnie zatrzymało, sprawdź, co to jest”. Równowaga wraca dopiero wtedy, gdy przywracamy ten ruch na wielu poziomach – w jelicie, w oddechu, w ciele, a szczególnie również w emocjach.

Naturalnymi sposobami, które holistycznie pomagają rozwiązać ten problem jest akupresura i bańkoterapia. A oto najważniejsze punkty:

Żołądek 36

Lokalizacja: 4 palce poniżej rzepki, nieco w bok od piszczeli.
Działanie:

  • wzmacnia żołądek i jelita,
  • pobudza perystaltykę,
  • działa na „Qi żołądka”.
    Jest to również świetny punkt na bańkę próżniową., stawiamy bańkę średnią na kilkanaście minut.

Śledziona 6

Lokalizacja: 4 palce powyżej kostki przyśrodkowej, tuż za kością piszczelową.
Działanie:

  • reguluje jelita,
  • działa na układ hormonalny i nerwowy,
  • rozluźnia dolną część brzucha.
    Również tu stawiamy bańkę ale z dużą rozwagą, bo jest to punkt, który powoduje silny odruch., Jeśli nie mam doświadczenia w bańkoterapii, to lepsza jest akupresura, masaż lub moksa.

Regulator przedni 6

Lokalizacja: 1,5 szerokości kciuka pod pępkiem.
Działanie:

  • pobudza dolny brzuch,
  • zmniejsza wzdęcia,
  • reguluje pracę jelita grubego.
    Tu stawiamy bańkę delikatnie i trzymamy nie dłużej niż 5 minut.

Regulator przedni 12

Lokalizacja: połowa drogi między mostkiem a pępkiem.
Działanie:

  • wspiera żołądek,
  • redukuje uczucie ciężkości i nadmiar gazów,
  • reguluje proces trawienia.
    Tu również stawiamy bańkę delikatnie na nie dłużej niż 5 minut.

Żołądek 25

Lokalizacja: dwie szerokości kciuka w praw i lewo od pępka .
Działanie: Bardzo skuteczny punkt w przypadku zaparć
Również stawiamy tu bańki delikatnie po obu stronach pępka i trzymamy nie dłużej niż 5 minut

Jelito grube 4

Lokalizacja: na grzbiecie dłoni, w zagłębieniu między kciukiem a palcem wskazującym, między pierwszą i drugą kością śródręcza.
Działanie:

  • rozluźnia układ nerwowy,
  • wspomaga ruch jelit,
  • łagodzi skurcze.

Zaparcia to sygnał, że organizm utracił swój naturalny rytm – zarówno na poziomie fizjologicznym, jak i emocjonalnym. Jelita są jednym z najbardziej wrażliwych barometrów naszego stylu życia, napięcia, stresu, a nawet niewyrażonych emocji. Kiedy przestają pracować płynnie, nie chodzi wyłącznie o problem trawienny, lecz o informację, że ciało potrzebuje wsparcia, regulacji i uwagi.

Przywrócenie równowagi wymaga spojrzenia szerzej niż tylko na dietę czy nawodnienie. Kluczowe jest połączenie pracy z ciałem, spokojem układu nerwowego, lepszym oddechem, ruchem oraz technikami, które realnie usprawniają przepływ energii w obszarze brzucha. Akupresura i bańkoterapia – stosowane precyzyjnie i świadomie – mogą być w tym procesie nieocenionymi narzędziami. Działają nie tylko miejscowo, ale również regulują napięcia, poprawiają krążenie, harmonizują Qi i wspierają naturalną motorykę jelit.

Warto pamiętać, że ciało nigdy nie działa przeciwko nam. Każdy objaw, również zaparcia, jest informacją zwrotną. To zaproszenie, aby zatrzymać się, przyjrzeć swojej codzienności, emocjom i temu, co nasze ciało próbuje przekazać. Przywracając płynność na poziomie ciała i psychiki, nie tylko eliminujemy problem, ale też odzyskujemy lekkość, energię i głębsze poczucie harmonii.

Problem może być na tyle istotny, że zawsze warto, niezależnie od podjętych działań, skonsultować go ze swoim lekarzem.

Duże bańki – siła głębokiego działania

by 31 sierpnia 2025

Bańkoterapia to jedna z najstarszych metod wspierania zdrowia -znana od tysięcy lat w Chinach, Mongolii i na Bliskim Wschodzie. Dziś wraca do łask: w gabinetach naturoterapeutycznych, u sportowców, a nawet w medycynie komplementarnej. Wśród wielu rodzajów baniek coraz częściej sięga się po duże, cięższe modele – szklane, miedziane lub porcelanowe.

W tym artykule skupimy się właśnie na nich – na dużych i bardzo dużych bańkach. Dlaczego są tak skuteczne? Kiedy warto po nie sięgnąć, a kiedy ich unikać?


Co to są duże bańki terapeutyczne?

Duże bańki to te, które mają średnicę 10-12 centymetrów lub więcej. Mogą być:

  • szklane (klasyczne),
  • porcelanowe (jak w chińskich i tybetańskich tradycjach),
  • miedziane (bardzo często stosowane)

Duża powierzchnia kontaktu ze skórą oznacza, że jedna bańka może objąć całe plecy, łopatkę, udo czy okolice krzyża. W terapii to ogromna zaleta.


Jak działają?

Działanie dużych baniek polega na wytworzeniu podciśnienia, które zasysa skórę i głębiej położone tkanki. W efekcie:

  • poprawia się krążenie krwi i limfy,
  • mięśnie się rozluźniają,
  • układ odpornościowy zostaje pobudzony,
  • organizm łatwiej usuwa toksyny i złogi metaboliczne.

Zabieg przypomina masaż głęboki – ale działa bardziej precyzyjnie i silniej, bo bańka „ciągnie” całą okolicę przez kilka minut.


Dlaczego akurat duże bańki?

Duże bańki mają kilka ważnych zalet:

  • Obejmują większy obszar ciała, co przyspiesza zabieg i pozwala działać intensywniej.
  • Działają głębiej – ich ciężar i wielkość sprawiają, że podciśnienie sięga warstw, do których masaż nie zawsze dociera.
  • Pozwalają lepiej „rozbić” zastoje – szczególnie w przypadkach zimna, wilgoci lub długotrwałego napięcia.
  • Wzmacniają efekt immunologiczny – poprzez silniejszą stymulację skóry, naczyń i układu nerwowego.

Porcelanowe bańki – co je wyróżnia?

  • Trzymają długo ciepło, co wzmacnia efekt rozgrzewający.
  • Są cięższe, co dodatkowo dociska tkanki i zwiększa ich skuteczność.
  • Stosowane są tradycyjnie w Chinach i Tybecie, szczególnie przy „zimnie wewnętrznym”.
  • Nadają się zarówno do mokrego bańkowania, jak i suchego.

Kiedy warto użyć dużych baniek?

Duże bańki sprawdzają się szczególnie przy:

  • bólach pleców, karku i barków,
  • przewlekłym zmęczeniu i spięciach mięśni,
  • zaburzeniach krążenia i zastojach limfy,
  • regeneracji po wysiłku fizycznym,
  • obniżonej odporności, uczuciu „zastania” organizmu,
  • chęci głębokiego oczyszczenia tkanek.

Kiedy ich nie stosować?

Jak każda silna terapia, również ta ma swoje przeciwwskazania:

  • problemy z krzepliwością krwi (skaza, hemofilia),
  • żylaki, zakrzepica, bardzo cienka skóra,
  • stany zapalne skóry, rany, infekcje,
  • nowotwory i stany po chemioterapii lub radioterapii,
  • ciąża – szczególnie okolice brzucha i krzyża,
  • dzieci i osoby starsze – ze względu na delikatność skóry.

A co mówi nauka?

Wiele badań (np. z Chin, Korei i Niemiec) sugeruje, że bańkoterapia może:

  • zmniejszać bóle mięśni i kręgosłupa,
  • poprawiać samopoczucie,
  • przyspieszać regenerację po wysiłku.
  • detoksykować

Niektóre badania wskazują, że duże bańki mają większy efekt lokalny i dłuższe działanie terapeutyczne niż małe – dzięki większemu polu działania i głębszemu ssaniu.

Źródło: PMC – Mechanisms of cupping therapy

Dlaczego włosy słabną i wypadają ?

by 19 czerwca 2025

Coraz Częściej spotykam się z pytaniem „Dlaczego moje włosy słabną i zaczynają wypadać?”
Jest to szczególnie dotkliwe, bo od wieków mocne, geste włosy uważane są za symbol zdrowia, urody i siły życiowej. Rzeczą zupełnie naturalną jest, że codzienne tracimy kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt włosów, to jednak ich nadmierne wypadanie może być wyraźnym sygnałem, że ciało domaga się uwagi. Czasem wystarczy przyjrzeć się swojej diecie, zadbać o lepszy sen, ograniczyć stres, ale czasem trzeba zejść głębiej – aż do samych korzeni naszej energii.

Tradycyjna medycyna chińska mówi, że o jakości włosów decyduje energia Jing – odziedziczona po rodzicach, przechowywana w nerkach. To coś znacznie głębszego niż zwykłe „siły witalne”. Jing decyduje o naszej odporności, długości życia, procesach starzenia, a nawet jakości zębów, kości i słuchu. I żeby żyć długo i szczęśliwie, powinniśmy ją chronić. Tymczasem obecnie życie, popycha nas w kierunku pracy ponad siły, stresu, używek, złej diety. I właśnie to, na co sobie pozwalamy, wraca – pod postacią bólu pleców, słabnącego słuchu, albo wręcz szumów usznych, wypadających włosów i łamliwych kości. Jing się wyczerpuje. A włosy jak na dłoni to pokazują.
Jednym z pierwszych sygnałów osłabionych nerek jest uczucie zimna w ciele. Znasz to z własnego doświadczenia? Często marzniesz, mimo, że innym w tym samym miejscu jest ciepło? Dodatkowo twoja skóra jest coraz bardziej blada? To nie tylko „taki typ urody”. To może być sygnał, że w twoim wnętrzu brakuje ognia. Tradycyjna medycyna chińska radzi wtedy ograniczyć surowe jedzenie, szczególnie w chłodnych porach roku. Organizm potrzebuje ciepła, by krążyła w nim energia. Czasem wystarczy ciepła zupa, ogrzanie pleców, i zioła, które od wieków wzmacniają nerki – by ciało zaczęło wracać do równowagi.

Włosy nie lubią chronicznego braku białka, który niestety coraz częściej pojawia się u osób jedzących nieregularnie, nadużywających alkoholu czy opierających dietę na pustych kaloriach. Złotym środkiem bywają roślinne źródła białka – strączki, orzechy, nasiona. Są łagodne, wspierają śledzionę i wątrobę, a przy odpowiednim przygotowaniu – naprawdę sycą i regenerują. Często też zapominamy o tłuszczach. Ale nie tych na których smażymy, tylko tych naturalnych, pełnych życia i lekkości – jak tłoczony na zimno olej lniany, oliwa z oliwek czy garść świeżych orzechów. Suche, łamliwe włosy, łuszcząca się skóra, problemy z paznokciami – to wszystko może być cichym wołaniem organizmu o dobre kwasy tłuszczowe. I znów – nie potrzeba suplementów, wystarczy powrót do prostoty: mniej przetworzonego, więcej tego, co naturalne i czyste.

Innym aspektem, o którym rzadko się mówi, jest zakwaszenie krwi. A to częsty skutek diety bogatej w mięso, nabiał, cukier. W takim środowisku ciało traci równowagę mineralną, a włosy zaczynają wypadać. Tymczasem wystarczy codziennie zjeść marchewkę. Tak, zwykłą marchewkę! Jest alkaliczna, oczyszcza organizm, wspiera wątrobę i dostarcza cennego krzemu, który działa jak balsam dla skóry i włosów. Zupełnie inną, ale równie ważną przyczyną problemów z włosami, jest niedobór krwi. Nie zawsze chodzi o anemię w klasycznym rozumieniu. W medycynie chińskiej krew to nośnik życia, odżywia nie tylko ciało, ale też emocje. Jej niedobór objawia się suchą skórą, bladością, wypadaniem włosów, siwieniem, bólami pleców i nerwowością. Czasem wystarczy zadbać o wchłanianie składników odżywczych – poprzez wzmacnianie śledziony, ograniczenie słodyczy i dostarczanie pożywienia bogatego w chlorofil i żelazo. Pokrzywa, trawa pszeniczna czy wodorosty potrafią zdziałać cuda. Bardzo pomocna może też być terapia próżniowa czy akupunktura, które potrafią poruszyć krążenie krwi i energii i sprawić lepsze odżywienie ciała. Dlatego w pierwszej kolejności o włosy trzeba dbać od środka. I to nie tylko przez jedzenie. Ogromną rolę odgrywa tu nasz stan emocjonalny. Nadmiar myśli, przewlekły niepokój, ciągłe zamartwianie się wieloma sprawami na które w ogóle nie mamy wpływu – to wszystko osłabia śledzionę, a więc zdolność do przyswajania składników i tworzenia zdrowej krwi. A bez krwi – nie ma zdrowych włosów. Jeśli więc czujesz, że twoje włosy wołają o pomoc, posłuchaj ich. Sprawdź, czy karmisz się tym, co ci służy. Czy dbasz o swoje nerki i śledzionę. Czy ogrzewasz ciało nie tylko jedzeniem, ale też myślami. Czy potrafisz zwolnić, odetchnąć, spojrzeć na siebie z łagodnością i miłością. Bo piękne, gęste i lśniące włosy nie zaczynają się na głowie. Takie włosy może Ci zapewnić jedynie życie w harmonii ciała, ducha i umysłu.

Skuteczna terapia próżniowa – są na to dowody naukowe

by 30 maja 2025

Wprowadzenie
Terapia bańkami ogniowymi to jedna z najstarszych metod leczenia stosowana w tradycyjnej medycynie chińskiej i europejskiej. Polega na tworzeniu podciśnienia w szklanych bańkach i ich aplikacji na skórę w celu poprawy krążenia, redukcji napięcia mięśniowego i wsparcia naturalnych procesów gojenia. Chociaż przez lata była postrzegana jako metoda ludowa, współczesne badania naukowe zaczęły potwierdzać jej skuteczność w leczeniu wielu dolegliwości.

1. Ból dolnego odcinka kręgosłupa (Low Back Pain)
Terapia bańkami jest szczególnie skuteczna w leczeniu przewlekłego bólu dolnego odcinka kręgosłupa. Podciśnienie wytwarzane przez bańkę stymuluje krążenie krwi i limfy, zmniejszając stany zapalne w okolicy lędźwiowej. Badanie naukowe: Systematyczny przegląd i metaanaliza 11 badań randomizowanych kontrolowanych wykazały, że terapia bańkami znacznąco redukuje ból i poprawia funkcjonowanie pacjentów z przewlekłym bólem dolnego odcinka kręgosłupa.
Źródło: Complementary Therapies in Clinical Practice, 2024. PubMed: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/38184285

2. Ból mięśniowo-szkieletowy (szyja, plecy)
Terapia bańkami stosowana na kark i plecy wspomaga rozluźnienie napiętych mięśni, poprawia elastyczność tkanek i przyspiesza regenerację. Szczególnie pomocna okazuje się u osób cierpiących na chroniczny ból szyi i barków związany ze stresem lub pracą przy komputerze. Badanie naukowe: W przeglądzie systematycznym opublikowanym w BMJ Open w 2020 roku oceniono skuteczność suchej terapii bańkami w leczeniu bólu mięśniowo-szkieletowego. Badacze stwierdzili umiarkowaną poprawę u pacjentów z bólem szyi oraz niespecyficznym bólem dolnych partii pleców.
Źródło: BMJ Open, 2020. PubMed: https://pubmed.ncbi.nlm.nih.gov/33218554

3. Fibromialgia
W przypadku fibromialgii, bańki wspierają leczenie poprzez stymulację punktów spustowych i poprawę lokalnego mikrokrążenia, co przekłada się na zmniejszenie przewlekłego bólu oraz uczucia sztywności. Badanie naukowe: Randomizowane badanie kontrolowane opublikowane w Scientific Reports (Nature) w 2016 roku potwierdziło skuteczność terapii bańkami w leczeniu fibromialgii. Po pięciu sesjach pacjenci doświadczyli znaczącej redukcji bólu oraz poprawy jakości życia psychicznego.
Źródło: Scientific Reports, 2016. https://www.nature.com/articles/srep37316

4. Bezpieczeństwo terapii bańkami
Terapia bańkami jest ogólnie bezpieczna, lecz może powodować ślady (siniaki), uczucie dyskomfortu czy lekkie podrażnienie skóry. Rzadziej pojawiają się powikłania takie jak infekcje, szczególnie przy niewłaściwej higienie. Kluczowe jest wykonywanie zabiegu przez wykwalifikowanego terapeutę.
Źródło: Journal of Traditional and Complementary Medicine, 2015. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC4462040

Podsumowanie
Terapia bańkami ogniowymi, choć zakorzeniona w tradycji, znajduje obecnie potwierdzenie w rzetelnych badaniach naukowych. Może być skutecznym wsparciem w leczeniu przewlekłego bólu, napięcia mięśniowego i objawów fibromialgii. Jak w przypadku każdej terapii, jej stosowanie powinno być poprzedzone konsultacją ze specjalistą.

Emocje a zdrowie – co mówi współczesna psychosomatyka i starożytna mądrość?

by 24 maja 2025

W ostatnich dekadach medycyna i psychologia coraz wyraźniej dostrzegają, że emocje mają realny wpływ na nasze zdrowie fizyczne. Choć w zachodnim podejściu ciało i umysł często były rozdzielane, dziś coraz częściej uznaje się ich głębokie powiązanie. Również tradycyjne systemy medyczne, jak chińska czy ajurwedyjska, od wieków zwracały uwagę na emocjonalne podłoże wielu chorób. Dziś te obserwacje znajdują potwierdzenie w badaniach psychosomatycznych.

Emocje a narządy

W wielu starożytnych kulturach istniała wiedza, że określone emocje oddziałują na konkretne narządy. Współczesna nauka coraz częściej, poprzez liczne badania odkrywa mechanizmy biologiczne i neurologiczne, które to potwierdzają. Oto kilka przykładów powiązań:

  • Gniew i frustracja – mają tendencję do kumulowania się w obszarze wątroby. Osoby chronicznie rozdrażnione często cierpią na problemy trawienne, nadciśnienie, problemy ze snem czy napięcie mięśniowe.
  • Nienaturalna radość i nadmierna euforia – mogą wpływać na serce i układ nerwowy. Zbyt duże pobudzenie może prowadzić do bezsenności lub zaburzeń rytmu serca.
  • Zamartwianie się i obsesyjne myśli – obciążają układ pokarmowy, zwłaszcza żołądek i śledzionę. Objawia się to brakiem apetytu, zmęczeniem lub problemami z trawieniem.
  • Smutek i żal – często wpływają na płuca i układ oddechowy. Osoby cierpiące na depresję częściej chorują na infekcje dróg oddechowych.
  • Strach i lęk – osłabiają nerki oraz ogólną witalność. Przewlekły stres może prowadzić do wypalenia, problemów hormonalnych i trudności ze snem.

Jak to działa w praktyce?

Emocje to nie tylko przejściowe stany psychiczne, ale rzeczywista energia oddziałująca na ciało. Jeśli nie są przeżywane świadomie i przetwarzane, kumulują się w organizmie i z czasem prowadzą do dolegliwości fizycznych. Na przykład osoba, która przez lata tłumi złość, może odczuwać chroniczne napięcie w karku, migreny czy problemy hormonalne.

Co możemy z tym zrobić?

W natłoku obowiązków i szybkiego trybu życia trudno zatrzymać się i zadbać o emocje. Ale to właśnie one, jeśli nieoswojone, potrafią siać największe spustoszenie. Oto kilka prostych, realnych sposobów na codzienne zarządzanie emocjami – dostępnych nawet dla najbardziej zapracowanych:

  1. Świadomy oddech (2 minuty dziennie) – zatrzymaj się na moment w ciągu dnia, zamknij oczy i skup się na oddechu. Powolny, głęboki wdech i wydech przez nos to naturalny sposób na wyciszenie układu nerwowego.
  2. Krótki spacer bez telefonu – nawet 10 minut spaceru bez słuchawek i smartfona, najlepiej na świeżym powietrzu, pozwala emocjom swobodnie przepłynąć.
  3. Zapisz, co czujesz – nie musisz prowadzić dziennika. Wystarczy kartka papieru i kilka zdań: „Czuję się…”, „Najbardziej dziś poruszyło mnie…”. To prosty sposób na odzyskanie kontaktu z samym sobą.
  4. Rozmowa z kimś bliskim – czasem wystarczy, że ktoś nas wysłucha. Nie trzeba od razu terapii. Wspierające rozmowy rozładowują napięcia.
  5. Mały rytuał na zakończenie dnia – to może być ciepły prysznic, świeca zapachowa, chwila ciszy. Niech wieczór będzie sygnałem dla ciała: „możesz odpuścić”.
  6. Zadbaj o sen – to fundament. Bezsenność nie tylko pogłębia emocjonalne rozchwianie, ale i fizyczne osłabienie. Nawet jeśli nie zawsze śpisz długo, zadbaj o jakość – przewietrzone pomieszczenie, brak ekranu przed snem, spokojna rutyna.
  7. Masaż relaksacyjny i terapia próżniowa bańkami ogniowymi – pomagają uwolnić napięcia z ciała, które często są fizycznym odbiciem naszych emocji. Regularnie stosowane zmniejszają poziom kortyzolu (hormonu stresu), poprawia krążenie i przywraca poczucie spokoju.

Te działania nie wymagają wielkich nakładów czasu – wymagają jedynie decyzji, by postawić siebie i swoje emocje na chwilę w centrum.

Podsumowanie

Emocje są częścią naszej biologii. Zarówno współczesna nauka, jak i starożytna mądrość wskazują, że zdrowie to nie tylko brak choroby, ale harmonia ciała, umysłu i ducha. Świadome przeżywanie i rozumienie emocji to klucz do głębokiego zdrowia i dobrostanu. Warto wsłuchać się w swoje ciało i emocje, bo to one pokazują nam, gdzie warto skierować uwagę i troskę.

Subscribe to our newsletter

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit. Proin porttitor nisl nec ex consectetur.